Zorza polarna i optymalizacja aplikacji mobilnych. Plażowanie i projektowanie 3D. A może... asysta podczas wyścigu gokartów i wywiad dla włoskiej prasy?
Brzmi jak instagramowe clickbaity? Nic z tych rzeczy.
Tak właśnie mogą wyglądać wakacje studentów i absolwentów Politechniki Lubelskiej, którzy decydują się na zagraniczne praktyki Erasmus+.
Staż za granicą to świetny sposób na doskonalenie umiejętności i przekładanie na praktyczne działania wiedzy teoretycznej nabytej podczas studiów, niezbędnych w późniejszej pracy zawodowej. Jak wygląda typowy dzień z życia praktykanta Erasmus+? Zapytaliśmy o to kilku tegorocznych stypendystów.
Mój dzień rozpoczynał się rano w warsztacie samochodowym. Zarówno samochody zabytkowe jak i nowoczesne, które odwiedzały zakład, pozwoliły mi zapoznać się z całą gamą rozwiązań mechanicznych. Firma, w której miałem przyjemność pracować, zapewniała mi wiele wyjazdów do pobliskich instytucji, abym jak najlepiej mógł poznać kulturę i obowiązki pracownicze. Jednak najlepszą częścią współpracy były wyjazdy na liczne wyścigi gokartów, podczas których asystowałem głównemu mechanikowi w czynnościach przygotowawczych – pisze Konrad, absolwent Mechatorniki, który spędził 4 miesiące na praktykach we Włoszech.

Maria, absolwentka Informatyki, tak wspomina swój typowy dzień pracy podczas trzymiesięcznych praktyk w Finlandii:
Głównym obszarem moich obowiązków był rozwój i optymalizacja aplikacji mobilnej oraz webowej (frontend i backend), a także wdrażanie nowych funkcjonalności, w tym rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji i usługach chmurowych. Codzienne zadania obejmowały dbanie o stabilność systemu, rozwiązywanie problemów technicznych oraz wsparcie użytkowników. Pracowałam w środowisku startupowym w oparciu o metodyki zwinne, aktywnie uczestnicząc w pełnym cyklu tworzenia oprogramowania
od planowania po wdrażanie i ocenę jakości.
Zaś Kuba, Maciek i Piotr, studenci Zarządzania i Inżynierii Produkcji tak spędzali robocze dni na Uniwersytecie w Salerno:
Typowy dzień praktyk rozpoczynał się rano w biurze Start-Up Innovativa SRL, mieszczącym się na terenie Uniwersytetu w Salerno.
Po krótkim spotkaniu zespołowym ustalaliśmy zadania na dany dzień oraz omawialiśmy postępy w projektach badawczo-rozwojowych. Następnie zajmowaliśmy się analizą danych akustycznych przy użyciu specjalistycznego oprogramowania, w tym MATLAB, a także przygotowywaniem modeli symulacyjnych dotyczących propagacji dźwięku w różnych środowiskach. Ściśle współpracowaliśmy z inżynierami i badaczami, którzy wspierali nas w rozwiązywaniu napotkanych problemów technicznych oraz podpowiadali nowe kierunki analiz. Braliśmy też udział w projektach zespołowych, które wymagały wspólnego projektowania i optymalizacji modeli akustycznych.


Jak widzicie, takie praktyki to realne zdobywanie doświadczenia pod czujnym okiem ekspertów.
No dobrze, ale czy po całym dniu pracy jest jeszcze czas i przestrzeń na coś więcej?
Zobaczmy, co mają do powiedzenia nasi stypendyści:
Wraz z kolegami zwiedzaliśmy pobliskie miejscowości i atrakcje turystyczne – odwiedziliśmy Salerno, Neapol oraz malownicze wybrzeże Amalfi – wspomina Kuba.
Czas wolny poświęcałam głównie na zwiedzanie Espoo oraz Helsinek. Udało mi się również pojechać do Tampere, by zobaczyć zorzę polarną, która w rejonie stolicy jest rzadko widoczna. Dodatkowo uczestniczyłam w wydarzeniach technologicznych, których w Finlandii organizuje się bardzo dużo. Regularnie odbywają się tam różnego rodzaju hackathony, a wiele interesujących eventów organizuje również uniwersytet Aalto. Wzięłam udział między innymi w hackathonie „Dash Sprint” – relacjonuje Maria.

Konrad także korzystał z każdej wolnej chwili, by odkrywać nowe miejsca:
Czas wolny poświęcałem na podróże do innych miast i miejsc, które zawsze chciałem odwiedzić. Niewielkie miasto, w którym mieszkałem posiadało bardzo dobrze skomunikowany dworzec - w ciągu godziny mogłem znaleźć się w Mediolanie czy Bolonii. Pobyt
w rejonie Motor Valley sprzyjał odwiedzinom w licznych muzeach motoryzacyjnych jak i zakładach mechanicznych, w których pracuje się nad nietypowymi pojazdami. Tanie połączenia kolejowe umożliwiły mi dokładne zwiedzenie północnej części Włoch.
Z pięknych okoliczności przyrody i lokalnej oferty kulturalnej czerpał też Kacper podczas pobytu na praktyce w Santader (Hiszpania):
Okolice były górzyste z elementami klifowymi przy oceanie, gdzie można było poczuć się w górach i jednocześnie być na pięknej piaszczystej plaży. Jeździłem do niedalekich miasteczek oraz na lokalne imprezy, których było sporo z powodu rozpoczęcia lata.

Zalety intensywnego podróżowania doceniają także uczestnicy praktyk krótkoterminowych:
Czas wolny po zajęciach oraz w dniach wolnych od pracy warsztatowej poświęcałem na intensywne zwiedzanie zabytków i atrakcji Budapesztu. Dzięki doskonałemu skomunikowaniu miasta i studenckiemu biletowi miejskiemu mogłem bez problemu i sprawnie przemieszczać się między najciekawszymi punktami stolicy Węgier. Oprócz klasycznego self-guided tour po mieście, świetną formą spędzania czasu wolnego były same wyjazdy studyjne (np. do malowniczego Veszprém), które pozwalały połączyć regenerację z poznawaniem nowego kraju. Wieczory były również doskonałą okazją do integracji w międzynarodowym gronie studentów oraz do testowania lokalnej gastronomii i odkrywania smaków tradycyjnej kuchni węgierskiej – wspomina Mateusz, student Informatyki, który odbył tygodniowy intensywny staż na Węgrzech.

Spędzenie 3-4 miesięcy za granicą na stażu połączonym z podróżami daje uczestnikom zauważalne korzyści.
Poza rozwijaniem umiejętności językowych i zawieraniem przyjaźni, wielu stypendystów przyznaje, że dzięki takiemu wyjazdowi ich pewność siebie i wiara w posiadane kompetencje znacznie wzrosły. Młodzi wśród ważnych dla siebie korzyści wskazują również umiejętność adaptacji w nieznanych dotąd warunkach, elastyczność i otwartość na nowe miejsca i pracę zespołową w grupach o odmiennym zapleczu kulturowym. Co istotne, zdają sobie sprawę, że wymienione sprawności są jednymi z kluczowych na obecnym rynku pracy i doceniają, że Program Erasmus+ przyczynił się do ich rozwoju zawodowego.
Dzięki współpracy z doświadczonymi inżynierami i badaczami miałem możliwość podnoszenia kwalifikacji w praktyce i poznawania nowych metod pracy. Praktyka pozwoliła mi również rozwinąć kompetencje miękkie – szczególnie w zakresie komunikacji w języku angielskim, pracy zespołowej i umiejętności organizacyjnych. Zdobyłem też większą pewność siebie w działaniu w międzynarodowym środowisku i lepiej przygotowałem się do przyszłej kariery zawodowej. Dodatkową korzyścią było poznanie włoskiej kultury, stylu życia oraz nawiązanie nowych znajomości – wymienia Kuba.
Oprócz poznania osób z całego świata oraz zobaczenia jak wygląda praca nad projektem w niewielkiej zagranicznej firmie, mogłem również zobaczyć swoje własne miejsce zamieszkania z szerszej perspektywy oraz poczuć na własnej skórze jak to jest mieszkać
w kraju, w którym nie zna się lokalnego języka – dodaje Kacper.

Konrad znalazł się nawet w lokalnej prasie - w krótkim wywiadzie opowiadał o praktykach i Politechnice Lubelskiej.
A wy, co myślicie o takich wyjazdach? Korzystaliście z Erasmusa?
Nie przegapcie kolejnego artykułu, w którym uczestnicy zdradzą, jak znaleźli miejsce praktyk i podzielą się innymi praktycznymi wskazówkami!
Wypowiedzi studentów zostały zaczerpnięte ze sprawozdań, pełne teksty dostępne tutaj.
Fotografie udostępnione przez stypendystów za ich zgodą.

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój 2014-2020 "PL2022 - Zintegrowany Program Rozwoju Politechniki Lubelskiej" POWR.03.05.00-00-Z036/17

Sfinansowane ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji. Unia Europejska ani Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji nie ponoszą za nie odpowiedzialności.